• image1.jpg
  • image2.jpg
  • image3.jpg
  • image4.jpg
  • image5.jpg
  • image6.jpg
  • image7.jpg
  • image8.jpg
  • image9.jpg
  • image10.jpg
  • image11.jpg
  • image12.jpg
  • image13.jpg
  • image14.jpg
  • image15.jpg
News

IMG 471619 maja 2012 r. o godz. 16.00 w pięknej sali Galerii Porczyńskich w Warszawie odbyła się inauguracja działalności Fundacji Heleny Pyz – Świt Życia. Na uroczystość przybyło ponad sto osób, wśród nich duchowni, lekarze, przyjaciele i sympatycy Jeevodaya, darczyńcy i wolontariusze, ludzie wspierający indyjski ośrodek pomocy trędowatym modlitwą, pracą i pieniędzmi. Na początku prowadzący spotkanie, Magdalena Stawarska z Zarządu Fundacji, i Adam Rostkowski z Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya, przypomnieli koleje życia najważniejszej osoby na tej uroczystości – doktor Heleny Pyz. Następnie sama dr Helena przedstawiła teraźniejszość Jeevodaya, opowiadając o dniu powszednim społeczności. Mówiła, że kontynuuje dzieło założyciela Ośrodka, ks. Adama Wiśniewskiego SAC („staram się leczyć trędowatych”), że miejsce to opuszcza co roku kilkanaście młodych i wykształconych na poziomie średnim osób, które kontynuują naukę na wyższych uczelniach lub rozpoczynają samodzielne życie. Co roku też przybywa do Jeevodaya kilkadziesiąt nowych dzieci, którym Ośrodek zapewnia opiekę medyczną, utrzymanie i możliwość kształcenia aż do matury. Miłym akcentem tej części uroczystości były podziękowania dla dr Heleny. W imieniu społeczności Jeevodaya przekazał je wraz z bukietem czerwonych róż urodzony tam Manoj Bastia, od 5 lat przebywający w Polsce i kończący już swoje tutejsze studia członek Zarządu Fundacji, a jego serdeczne: „kochamy Cię, Mami” wywołało gromkie oklaski publiczności. W imieniu wolontariuszy uściskała dr Helenę Anna Machnikowska, studentka medycyny, która wybrała ten kierunek po zetknięciu się z osobą i pracą dr Heleny.

  IMG 4743Anna Sułkowska z Rady Fundacji i zarazem kierownik Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya przedstawiła początki i cele Fundacji. Przypomniała, że pierwszym środowiskiem wsparcia działań dr Heleny Pyz w Indiach była wspólnota Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, do której należy ona od 1971 r., a pomoc ta początkowo polegała m.in. na spisywaniu na fiszkach przez członkinie Instytutu, Janinę Michalską (dziś już nieżyjącą, a znaną w Jeevodaya jako Nanni) i Helenę Zakrzewską, nazwisk osób, które chciały się włączyć w to dzieło. Od tamtych czasów minęło wiele lat, a praca Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya rozrosła się poza działania samego Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, dzięki jakże licznym i hojnym darczyńcom, a także dzięki udziałowi młodych wolontariuszy, którzy chcieliby nadal pomagać w szerzeniu idei Jeevodaya. Oni również zainspirowali twórców Fundacji.


Taka więc jest jej geneza, a główne cele to pomoc w kontynuacji pracy zapoczątkowanej w Indiach przez ks. A. Wiśniewskiego i s. Barbarę Birczyńską, uczenie się od dr Heleny pomagania innym potrzebującym, wspieranie promocji wiedzy na temat trądu, a wreszcie przybliżanie Polakom kultury Indii, piękna i dobra przestrzeni, w której żyje i od 23 lat czyni dobro dr Helena Pyz. Bowiem to „jej życie inspiruje nas do działania na rzecz osób w potrzebie, niezależnie od wyznania, koloru skóry i pochodzenia – napisali młodzi ludzie z Zarządu Fundacji. – Życzymy sobie, byśmy potrafili korzystać z mądrości, wyrozumiałości, którą Mami promieniuje na wszystkich. Czujemy się wyróżnieni przyjaźnią i zaufaniem, którymi nas obdarzyła”.

Oficjalne i mniej oficjalne wystąpienia tego sobotniego popołudnia przeplatały piękne występy muzyczne finalistów Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty organizowanego przez Fundację Anny Dymnej – Mimo Wszystko (kolejno: Zuzanna Osuchowska i Agnieszka Rejtczak) oraz uczniowie warszawskiej Szkoły Muzycznej im. Juliusza Zarębskiego (Maciej Urban i Aleksandra Urban). Akcentem końcowym była licytacja 13 fotografii przedstawiających życie codzienne dzieci z Jeevodaya, które to zdjęcia ofiarowali Fundacji na ten cel ich autorzy: Elżbieta Dziuk, Maciej Jeziorek, Katarzyna Mała, Adam Rostkowski i Grzegorz Wełnicki. Licytowano ostro i w wielkich emocjach - bardzo szybko wszystkie fotografie zostały sprzedane.

IMG 4891Przybyli goście chętnie też kupowali cegiełki-zdjęcia dzieci z Jeevodaya. Wszystkie zebrane fundusze zostaną spożytkowane na cele Fundacji. Następnie przy lampce wina jeszcze długo komentowano licytację, rozmawiano, wymieniając się doświadczeniami i wspomnieniami z Indii, a przede wszystkim każdy gość miał okazję osobiście porozmawiać z dr Heleną Pyz. Działalność Fundacji Heleny Pyz - Świt Życia została niniejszym oficjalnie i uroczyście zainaugurowana. (eMMa)

SWIT DL printZaproszamy naszych przyjaciół i darczyńców na uroczystą inaugurację działalności Fundacji Heleny Pyz – Świt Życia, w dniu 19 maja 2012 o godz.16.00 w Galerii Porczyńskich, pl. Bankowy 1 w Warszawie. Zaproszenia można odbierać w siedzibie Fundacji: Warszawa, Młodnicka 34 lub przed uroczystością w Galerii po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym (22 673 02 65) lub e-mailowym (This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.). W programie: część oficjalna, koncert finalistów Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty oraz aukcja zdjęć z Jeevodaya.

plakatZapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu Polska przybliża świat. Spotkanie Mój przyjaciel buddysta będzie poświęcone kontaktom Elżbiety Dziuk i Krzysztofa Renika z ich buddyjskimi przyjaciółmi. Goście 1Piętra pracowali w Indiach w charakterze korespondentów: Elżbieta Dziuk - Radia Watykańskiego, Krzysztof Renik - Polskiego Radia. Mowa będzie o kontaktach i spotkaniach, które przy zachowaniu własnych tożsamości kulturowych i religijnych, pozwoliły zarówno im, jak i ich buddyjskim przyjaciołom poznać się lepiej i lepiej zrozumieć własną tradycję. 1Piętro, 8 maja 2012 r.(wtorek), godz. 19.00.

24 kwietnia 2012 r. Fundacja Heleny Pyz Świt Życia oraz 1Piętro (Centrum Myśli Jana Pawła II) zorganizowały pierwsze spotkanie z cyklu Inspirujący ludzie. Cykl jest adresowany do młodych stojących przed wyborem drogi życiowej i pokazuje ludzi, którzy mimo własnych barier i ograniczeń nie boją się wyzwań i robią wiele dobrego na rzecz potrzebujących. Młodzież (na ul. Foksal w Warszawie przybyło około 70 osób) tym razem otrzymała możliwość wysłuchania dr Heleny Pyz - Mami z Dżiwodaja. Lekarka indyjskich trędowatych chętnie odpowiadała także na pytania licznie zadawane z sali. Spotkanie trwało ponad półtorej godziny, a prowadził je Adam Rostkowski z Sekretariatu Misyjnego Jeevodaya znający z autopsji realia, o których była mowa.

Wśród wielu poruszonych wątków warto wyliczyć najważniejsze, które mogą inspirować młodych podejmujących decyzje co do swojej przyszłości. Pytana o własne inspiracje dr Pyz mówiła, że do Indii zawiozła ze sobą nie tyle doświadczenie i wiedzę o leczeniu trędowatych, bo takiej wtedy nie miała, ile wartości, które wyniosła z domu rodzinnego, szkoły, uczelni i właśnie one pozwoliły jej zdobyć zaufanie w środowisku trędowatych. W rozmowie o lękach wobec nieznanego środowiska i jego problemów mówiła o tym, że bała się czego innego – że może być niepotrzebna. Doktor Pyz podkreślała też mocno, że choć całe swoje życie odnosi do Boga, jej misja w Indiach nie ma nic wspólnego z potocznie rozumianym nawracaniem. Odżegnuję się od takiego słowa – mówiła. – Nawracać to można siebie. Ja tam pełnię funkcję lekarza. Bardzo bym chciała, żeby moi rodacy wiedzieli, co to jest życie w środowisku wielokulturowym. Chodzi m.in. o maksimum szacunku dla innych religii. Jeżeli jesteś dobrym muzułmaninem, pozostań nim, ale jeżeli w imię Mahometa chcesz zabijać ludzi – to nie u mnie. Dobry hinduista to człowiek, którego trzeba bardzo szanować – podkreślała. – Jeśli ktoś z moich podopiecznych wyraża chęć chrztu, staję się advocatus diaboli, gdyż chciałabym, aby jego intencja była czysta, a nie komercyjna. A najważniejsze jest świadczenie swoim życiem.

Innym ważnym tematem spotkania była kwestia inności. Dr Pyz mówiła o swoim doświadczeniu w Indiach: Ja jestem tam wszędzie inna: baba, biała, kaleka, wykształcona, wolontariuszka pracująca z trędowatymi… Młodzi ludzie pytali lekarkę o to, ilu ma nowych pacjentów rocznie, co robi w wolnym czasie i czy w ogóle taki ma, co robią absolwenci jeevodajskiej szkoły, od czego zależy możliwość wyleczenia trędowatego.

Leczę człowieka, a nie chorobę i jestem jedną z nich, zupełnie się od nich nie odróżniam - to zdanie dr Pyz można uznać za podsumowanie spotkania poświęconego jej misji wśród trędowatych w Indiach. – Oni są moi, a ja jestem ich. Czasem najważniejsza jest po prostu obecność. Wasza obecność tutaj jest dziś czymś takim dla mnie.

(eMMa) 

Partners
  • logo-napis.jpg
  • logo-Salvatti.jpg
JGLOBAL_ZBIORKA
Kalendarz 2014 - 24
 
 
Dziękujemy wszystkim,
którzy 
przekazali 1% na Jeevodaya
 
 
AKCJE W TOKU

Wpłaty

można przeznaczyć na:

KLIKNIJ!

poniżej są aktualne

PROJEKTY

 

"Ośrodek Jeevodaya"

 

"Trąd"

 

 

 a zawsze można na

cele statutowe Fundacji


Fundacja Heleny Pyz - Świt Życia

ul. Młodnicka 34, 04-239 Warszawa

tel. 22 673 02 65  This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. 

KRS 0000404982

NIP 9522117125

REGON 145918470

Nr konta bankowego

BGŻ BNP Paribas

PLN 39 2030 0045 1110 0000 0389 5020