• image1.jpg
  • image2.jpg
  • image3.jpg
  • image4.jpg
  • image5.jpg
  • image6.jpg
  • image7.jpg
  • image8.jpg
  • image9.jpg
  • image10.jpg
  • image11.jpg
  • image12.jpg
  • image13.jpg
  • image14.jpg
  • image15.jpg
News

Ania -

10.02.2017

 Żegnamy Cię, Aniu

 24 stycznia odeszła z tego świata Ania Sułkowska. Wspaniały i wrażliwy człowiek, wzór wiary, nadziei i miłości. Przez 13 lat kierowała Sekretariatem Misyjnym Jeevodaya, zbierając fundusze na funkcjonowanie Ośrodka w Indiach. Była pomysłodawczynią Fundacji Heleny Pyz-Świt Życia, jedną z Fundatorek i Członkinią Rady Fundacji. Była oddana Bogu, należała do Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Stała na czele Rady Programowej Ruchu Pomocników Maryi, Matki Kościoła oraz angażowała się w ruchu Rodzina Rodzin. Ania zmarła na skutek agresywnej choroby nowotworowej.

Po raz pierwszy w tym roku obchodziliśmy Dzień Chorych na Trąd w katedrze warszawsko-praskiej bez Anny Sułkowskiej, organizatorki tego święta. Podczas tegorocznych obchodów to doktor Helenie Pyz przypadła rola gospodarza spotkania. Z wielkim smutkiem powiedziała do osób zgromadzonych na spotkaniu w sali

przykościelnej: „Nie ma tu z nami osoby, która zawołała nas tu wszystkich. Myślę, że Ania jest  OBECNA i cieszy się, że to dzieło będzie kontynuowane. Będę dalej służyć, dopóki starczy mi sił. Powinnam dać jakieś świadectwo o Ani, ale od jej śmierci minęło dopiero parę dni. Trudno mówić o kimś, kto był tak blisko. O kimś, kto stanowił o tym, że jestem, kim jestem (…) To nie tylko to, że zbierała fundusze i była zawsze pomocna. To nie tylko to, że zawsze mogłam się poradzić, chociażby opowiedzieć o swoich kłopotach. Wiedziałam, że mogę na nią liczyć, a ona wiedziała, co jest nam potrzebne. Czasami uprzedzała moje potrzeby. Czasami wiedziała lepiej niż ja, jak coś powinno przebiegać. W tym tandemie – jak nazwała nasza wspólna przyjaciółka – starałam się ciągnąć, na ile mogłam. Od czasu, kiedy Ania objęła Sekretariat, zatroszczyła się również o mnie. O nic nie musiałam się martwić. Ja bez Ani jestem innym człowiekiem”.

Uroczystości pogrzebowe Ani odbyły się w poniedziałek, 30 stycznia w katedrze warszawsko-praskiej, dzień po obchodach Dnia Chorych na Trąd. W liturgii uczestniczyło wielu kapłanów, przyjaciół oraz znajomych zmarłej. Mszy św. przewodniczył arcybiskup senior Edmund Piszcz, natomiast homilię wygłosił biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk. „Poprzez swoje życie Anna była dla nas źródłem Bożego błogosławieństwa” – powiedział biskup w kazaniu. Wspomniał zaangażowanie zmarłej na rzecz osób chorych na trąd. Zwrócił uwagę, że data jej odejścia do Pana niejako spina klamrą obchody Dnia Trędowatych. „To niesamowite dzieło troski, wrażliwości i oddania dla ludzi z Ośrodka Jeevodaya, któremu od kilkunastu lat służyła współpracując z wieloma fantastycznymi ludźmi” - powiedział. Na zakończenie liturgii pogrzebowej dr Helena Pyz podziękowała swojej najbliższej przyjaciółce: „Wyjeżdżając po raz pierwszy z naszego Ośrodka w Indiach, powiedziałaś, że nie możesz pomóc wszystkim chorym i odrzuconym, ale możesz wesprzeć kogoś, kto im pomaga. Stanęłaś więc obok mnie, towarzysząc mi wiernie do dnia odejścia po swoją nagrodę”.

Dzięki pomysłom, zaangażowaniu i talentom Ani, Sekretariat działał bardzo prężnie. To właśnie ona organizowała pielgrzymki ofiarodawców na Jasną Górę, obchody Dnia Chorych na Trąd, spotkania dla wolontariuszy, uczestniczyła w wielu wydarzeniach, reprezentując Ośrodek w Polsce i szerząc wiedzę o problemach trędowatych. Z wielkim oddaniem pracowała na rzecz najbiedniejszych z biednych. Zawsze energiczna, pracowita, pełna pasji, skupiona na swoich zadaniach, wyrozumiała, mądrze wymagająca w stosunku do swoich współpracowników. Pomimo walki z chorobą, Ania była oddana swojej pracy do samego końca. Nawet podczas leczenia, chemioterapii mocno angażowała się w pobyt i operację Snehy w Warszawie oraz w Światowe Dni Młodzieży, kiedy to do Polski przyleciało 18. młodych mieszkańców z Ośrodka Jeevodaya".

Dzień pogrzebu Ani zbiegł się z obchodami Dnia Chorych na Trąd, przypadającymi w Indiach właśnie na 30 stycznia, rocznicę śmierci Mahatmy Gandhiego. Tego dnia, wieczorem, gorliwie modlono się za Anię we wspólnocie Jeevodaya w Indiach. Odejście Ani to olbrzymia strata również dla całej rodziny Ośrodka Jeevodaya.

Wiele osób żegnało Anię  także na portalach społecznościowych. „Takie wiadomości przychodzą zawsze za wcześnie, z zaskoczenia. Zawsze z niedowierzaniem się je przyjmuje. Bo jak to? Była, a nagle nie ma? Zawsze taka aktywna, uśmiechnięta, silna. Chciałoby się rzec: baba z ikrą i jajami. I już? Game over? Na usta samo ciśnie się pytanie: dlaczego? Wczoraj wieczorem odeszła nasza Anna, pozostawiając po sobie pustkę, osierocone Jeevodaya, Instytut, Pomocników Matki Kościoła, nas. Ogromny żal…”/Magdalena Brzezicka/; „FB pyta co słychać? - tym razem mu odpowiem: słychać wspomnienie o Ani. Ludzie się modlą o niebo dla niej, a ja jestem pewna, że jest już bezpieczna w ramionach Tego, który ją pierwszy wybrał i umiłował, którego pokochała całym sercem i oddała Mu całe swoje życie i posługę” /Joanna Urszula Stępczyńska/; „Aniu! Pomocnicy z Poznania dziękują Ci za: prowadzenie strony ogólnopolskiej, działanie w radzie programowej, wiele inspiracji w czasie ogólnopolskich rekolekcji dla animatorów, relacje fotograficzne z wielu wydarzeń, to że kawałek Indii jest w każdym z nas” /Zuzanna Majewicz/; takich i podobnych zapisów cytować można bez końca.

Ciało śp. Anny Sułkowskiej zostało złożone na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, w grobowcu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Podczas pożegnania na cmentarzu ks. Andrzej Gałka opowiedział o swojej ostatniej rozmowie z Anią w szpitalu. Kiedy się z nią żegnał, powiedział: „Do zobaczenia”. Wtedy ona uśmiechnęła się i pokazała palcem w górę.

Ania była człowiekiem wielkiej wiary. Trzy tygodnie przed odejściem napisała na portalu społecznościowym: „Pan Bóg wie co robi, choć Jego plany nie zawsze są zgodne z naszymi”. (AN)

Partners
  • logo-napis.jpg
  • logo-Salvatti.jpg
JGLOBAL_ZBIORKA
Kalendarz 2014 - 24

DZIĘKUJEMY

wszystkim,
którzy 
przekazali

 1%
na
Jeevodaya

AKCJE W TOKU


Wpłaty

można przeznaczyć na:


KLIKNIJ!

poniżej są aktualne

PROJEKTY


"Ośrodek Jeevodaya"


"Trąd"


"Marek z Kazachstanu"


 

 


 a zawsze można na


cele statutowe Fundacji


Fundacja Heleny Pyz - Świt Życia

ul. Młodnicka 34, 04-239 Warszawa

tel. 22 673 02 65  This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. 

KRS 0000404982

NIP 9522117125

REGON 145918470

ZMIANA konta bankowego

na Bank: BGŻ BNP Paribas

PLN 39 2030 0045 1110 0000 0389 5020